facet nie widzi swojej winy

To nie oznacza jednak, że jako osoba poszkodowana musisz zrezygnować z dochodzenia sprawiedliwości. Tutaj może pomóc tylko powiadomienie policji. Zazwyczaj do niewielkich kolizji nie trzeba dzwonić na policję. Istnieją jednak wyjątki, kiedy wezwanie policji będzie konieczne: sprawca nie przyznaje się do winy;
Paulina G. nie widzi swojej winy. Zeznania oskarżonych oczywiście nie są jawne. “Faktowi” udało się jednak skontaktować z anonimową osobą, która ma znać kulisy śledztwa. Wie też, co na temat całej sytuacji mówiła Paulina G. Jej słowa pokazują, jak bardzo ojciec namieszał jej w głowie od najmłodszych lat.
Dziękuję za wszystko mam wątpliwości czy to była zupełnie moja wina. Trudno dokładnie opisac miejsce zdarzenia - to nie był typowy parking, żeby włączyć sie do ruchu musiałabym przejechac do tyłu - prostopadle do drogi - jakies nie ruszyłam prosto do tyłu,skręciłam max by wyjechać przodem,skręcając koła w prawo, bo było tam na tyle duzo miejsca. Pani/dziewczyna, z którą doszło do zderzenia wjechała z mojej lewej strony szybko, przecinając lewy pas jezdni i dodatkowo wjechała pod prąd - bo za mną , obok znajdowała sie zatoczka autobusowa. Uderzyła w mój samochód w zderzak z lewej strony tyłu, prawie na samochód na ukos na zatoczce był autobus to ta pani mogłaby zderzyc sie z nim czołowo - dlatego , moim zdaniem nie powinna wykonac takiego manewru, w dodatku dosyć szybko i w sumie nie zwracając uwagi na przepisami, ale są zbyt ogólne - odnoszą sie do klarownej tym,na tym kawałku gdzie wjechała nie można parkować, bo blokuje sie wyjazd jest moje zdanie. By dokładniej móc sobie wyobrazić plac - to tak: jezdnia z pojedynczymi pasami ruchu, a obok ten plac - na szerokość całej jezdni, jakby pierwszy pas - szerokość - przeznaczona na zatoczke autobusową - bezpośrednio sąsiadująca z pasem ruchu; dalej druga szerokość przeznaczona na parking. Powiem szczerze, ze znam przepisy i uznałam swoją winę, wiedzac, ze to ja wyjeżdżałam, ale jak emocje opadły, mam wątpliwości, czy dobrze zrobiłam biorąc winę na pytam, chcąc sie upewnic, chociaz i tak juz po fakcie. A moze myśle "jak typowa kobieta"?Powinnam odrazu dokładniej to opisac - chociaz wiem, ze czasem trudno sobie wyobrazic sytuacje czytając opis, bez oględzin
\n\nfacet nie widzi swojej winy
„Chciało mi się płakać, nie tak sobie wyobrażałam przyszłą synową. Wysoka, barczysta, ubrana w bojówki i skórzaną kurtkę. Włosy obcięte na jeża, w nosie kolczyk i jakieś 35 lat, do tego twarda, prawie jak facet. Gdzie on ma oczy?! Jedyny syn, a tu taka wpadka – zamartwiałam się”.
droga Montiś, zwykle jestem zwolenniczką osiągania porozumienia między partnerami i zrozumienia odczuć tej drugiej strony, twój jednak przypadek skłonił mnie do tego bym rozstała się ze swoją zasadą, tu już nie ma miejsca na zrozumienie czegokolwiek, rozmowy itd., tylko działaniem możesz coś jeszcze osiągnąć ale niestety - musisz się nastawić na to, że on się nie zmieni ... myślę że dziewczyny dobrze ci radzą, jeśli masz taką możliwość to się wyprowadź ... twój mąż traktuje cię jak niewolnicę i zakładniczkę a nie żonę, żona wymaga szacunku a on ci go nie daje, szacunek jest fundamentem każdego związku, bez tego nie ma o co walczyć, jeżeli nie chcesz się wyprowadzać to spróbuj inaczej, któregoś weekendu ubierz się rano, umaluj i wyjdź na cały dzień i zostaw go z dziećmi, jak ci zabroni powiedz mu wprost że teraz ma okazję zobaczyć jak to jest, ocenić czy to faktycznie jest nic nie robienie, a ty masz czas dla siebie i koniec - zero dyskusji, musisz być twarda dla siebie i dal swoich dzieci, jeżeli zagrozi że cię wyrzuci to powiedz mu - proszę bardzo i tak mam dosyć (nie wiem jak wygląda sprawa waszego domu, czy jest wspólny???), niech zobaczy że nic tym nie wskóra bo niestety to co stosuje twój mąż to jest najzwyczajniej w świecie szantaż emocjonalny, nie daj się, on nie może i nie będzie tobą rządził, każda matka wie ile jest roboty w domu i przy dzieciach, on pracuje 8h a ty praktycznie 24h na dobę bo taka jest prawda, jak pobędzie trochę z dziećmi to zobaczy jaka to harówa, skoro wg niego ty nic nie robisz to on też może posiedzieć z dzieckiem przez jeden dzień i "nic nie robić" ;-) nie daj się zadręczyć kobieto bo stracisz szacunek do samej siebie i musisz też koniecznie przestać się bać tego, że będziesz sama - czasem tak jest właśnie lepiej, masz oparcie w mamie wiec nie bój się, być może okaże się że twój mąż przyleci do ciebie w te pędy z przeprosinami, jednak nawet wtedy nie wybiegaj do niego z otwartymi ramionami jakbyś tylko na to czekała, on musi swoje odpokutować inaczej nic się nie zmieni ... z facetami czasem naprawdę jest ciężko, twój mąż wykorzystuje przewagę jaką ma nad tobą i to też bardzo źle, trzeba to koniecznie uciąć im szybciej tym lepiej, życzę ci dużo wytrwałości bo wiem że nie będzie łatwo, dasz jednak radę, jesteś silna, każda z nas jest silna kiedy trzeba !!! ;-) wszyscy jesteśmy z tobą, trzymaj się :-)
Antygona do końca jest stanowcza, nie widzi swojej winy, ale godzi się z karą, jaką musi ponieść za przeciwstawienie się obowiązującemu prawu. Patrząc na rozwój wydarzeń poprzedzających śmierć brata Antygony, Polinejkesa, doszukujemy się także i jego winy. Był najeźdźcą, a brat Jego, Eteokles, bronił swoich mieszkańców.
Pewien aktor ogłosił w wywiadzie, że jego partnerka przestała z nim chodzić do łóżka, gdy urodziła dziecko. Podobno "całą miłość przelała na syna". Przymusowy celibat w związku to problem dosyć powszechny. I chociaż częściej doskwiera mężczyznom, to wina zazwyczaj leży po obu stronach. Trudno określić, kto cierpi bardziej – aktor Sebastian Fabijański doznający "odrzucenia seksualnego" ze strony influencerki Maffashion po tym, jak powiła jego dziecko, czy widz oglądający nagranie z tak intymnymi wyznaniami na portalu plotkarskim. Niemniej faktem jest, że gdy partnerzy stają się rodzicami, w ich łóżku często zaczyna zgrzytać. Dla wielu Polaków to nadal tak krępująca sfera życia, że nie tylko unikają omawiania jej w internetowym maglu, ale i w ramach związku, a nawet terapii. A na to nakładają się trwające zmiany kulturowe, więc skrzypiących łóżek jest z roku na rok coraz więcej.
Małżeństwo Leszczyńskich bezskutecznie próbowało ustalić, co stoi za nawracającymi bólami brzucha i silnymi wymiotami u ich synka. Marcel regularnie trafiał do szpitala. W karcie choroby wpisywano wirusa nieznanego pochodzenia. Po czasie okazało się, że w brzuchu był guz. Teraz Marcel jest żywiony pozajelitowo. Szpital, który odmawiał pomocy, nie widzi swojej winy. Materiał
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2015-12-11 14:27:01 Ostatnio edytowany przez jula07111 (2015-12-11 16:13:54) jula07111 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-11 Posty: 7 Temat: Facet zawsze bez winy .... 2 Odpowiedź przez 2015-12-11 14:37:13 Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . jula07111 napisał/a:Witam . Mam problem i nie wiem jak sobie z nim poradzić . Jestem z chłopakiem już ponad 2 lata i od dłuższego czasu się kłócimy . Jest mi bardzo smutno i przykro z tego powodu , ponieważ on nigdy nie widzi tego co zrobił źle .. Zawsze szuka winy w całym , aby się tylko wywinąć od konsekwencji . Zawsze zrobi tak , że to ja czuję się winna i to ja za wszystko przepraszam . Chciałabym to zmienić . Strasznie się do siebie odzywamy jesteś jebnięty-a , musisz się leczyć , masz ADHD , wypierdalaj , spierdalaj , pierdol się ... To strasznie boli... Wyzywamy się tylko wtedy kiedy już są mega nerwy .. Ja go bardzo kocham , ale ile mogę pozwalać na takie traktowanie , robię wszystko to co on chce , w żadnym związku nie ma tak jak u mnie , muszę opowiadać mu wszystko co robię , z kim , gdzie i jak , po co , na co , i dlaczego tak... Wiadomo , że ja nie jestem święta , ale jak Bóg Kubie tak Kuba bogu... Skoro on wymaga ode mnie , to dlaczego ja nie mogę wymagać od niego ?! rzadko co mi mówi , że mnie kocha .. Jedynie wtedy kiedy ja to powiem to ona odpowie Ja Ciebie też .. A to nie jest to samo.. Nie wiem co mam robić .. Boję się go stracić z jednej strony , a z drugiej kocham go tak cholernie mocno , że nie wyobrażam sobie żyć bez niego na samą myśl chce mi się płakać ... On może wszystko , ja nie mogę nic... Brakuje mi słów , chciałabym wszystko napisać ale już sama się gubie w tym wszystkim ..Może ktoś z was jest/był w takiej samej sytuacji , bardzo bym była wdzięczna za pomoc . Dodam jeszcze , że mój chłopak jest strasznie nerwowy , czasami jak coś zrobię źle to się go boję , boję się , że mnie uderzy ... Raz podniósł na mnie rękę , ale nic mi nie zrobił , zdążyłam mu strzelić w mordę .. dokładnie to było wczoraj... Bardzo jest ciężko ... Pozdrawiam !Jeżeli to nie jest troll, to oficjalnie przestaję wierzyć w ludzkość... A tak poważnie, dlaczego Ty w ogóle z nim jesteś? Co on ma takiego, że jesteś w stanie ignorować tak wiele paskudnych wad, byle tylko go przy sobie zatrzymać? Albo może inaczej... Co jest z TOBĄ nie tak, że kurczowo trzymasz się takiego syfu? If the whole world was blind, how many people would you impress? 3 Odpowiedź przez ewciak177 2015-12-11 14:39:34 ewciak177 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-18 Posty: 50 Odp: Facet zawsze bez winy .ja tak mam. Od 1,5 roku i jest coraz gorzej. chcesz to możemy popisac prywatnie. 4 Odpowiedź przez kredeczka90 2015-12-11 14:41:59 kredeczka90 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-10 Posty: 17 Wiek: 31 Odp: Facet zawsze bez winy .ON nigdy nie bedzie winny zawsze ty bedziesz ta zła!Przerobiłam to i uciekaj póki możesz 5 Odpowiedź przez ewciak177 2015-12-11 14:43:54 ewciak177 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-18 Posty: 50 Odp: Facet zawsze bez winy . kredeczka90 napisał/a:ON nigdy nie bedzie winny zawsze ty bedziesz ta zła!Przerobiłam to i uciekaj póki możeszodeszłas od niego sama, czy on to zakończył? Jak dałas radę? 6 Odpowiedź przez lilianna90 2015-12-11 14:45:03 lilianna90 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-15 Posty: 817 Odp: Facet zawsze bez winy .Też przerabiałam- teraz nie uderzył ale już podniósł rękę. Przy następnej kłótni pójdzie krok dalej i tak zajdziecie to kompletnej patologii, z której już całkiem nie będziesz wiedziała jak się wykręcić. 7 Odpowiedź przez kredeczka90 2015-12-11 14:46:47 kredeczka90 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-10 Posty: 17 Wiek: 31 Odp: Facet zawsze bez winy .Ja odeszłam i ciągle za to płace dostaje od niego natrętne smsy że wszystko zniszczyłam,pyta czy jestem z siebie dumna że on sie zabije że ja zawsze tego chciałam i jak zawsze wszystko moja wina że sie nie udało itd ignoruje go i czekam aż opadną emocje i on się uspokoi to dorosły 43 letni mężczyzna o mentalnośći wiedziała że tak będzie sie zachowywal w życiu bym się z nim nie związała 8 Odpowiedź przez 2015-12-11 14:46:50 Ostatnio edytowany przez (2015-12-11 14:47:23) Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . ewciak177 napisał/a:ja tak mam. Od 1,5 roku i jest coraz gorzej. chcesz to możemy popisac załóżcie od razu kółko pokrzywdzonych sierotek, które tak bardzo cierpią w związku, z którego NIE MOGĄ odejść, bo przecież ich misie są tacy WSPANIALI. No lepszych na całym globie nie znajdziesz. Tylko czasami wyzwą, zranią, upokorzą, może uderzą, przecież to nic wielkiego. Wasza miłość ich zmieni, na pewno razem dojdziecie do tego jak to zrobić. Powodzenia... If the whole world was blind, how many people would you impress? 9 Odpowiedź przez jula07111 2015-12-11 14:47:21 jula07111 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-11 Posty: 7 Odp: Facet zawsze bez winy .Kocham go ! Wierzę , że nam się uda , bynajmniej chce wierzyć .. Przeżyłam z nim wiele wspaniałych chwil jest moim pierwszym na poważnie chłopakiem ..Jest Ciężko ... I nie chodzi mi tu o to , żeby go zostawić bo sobie z tym nie poradzę .. Chce z nim dojść do jakiegokolwiek porozumienia .. Po prostu szukam pomocy .. Nie wiesz jak to jest być na moim miejscu ... 10 Odpowiedź przez jula07111 2015-12-11 14:48:46 jula07111 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-11 Posty: 7 Odp: Facet zawsze bez winy . ewciak177 napisał/a:ja tak mam. Od 1,5 roku i jest coraz gorzej. chcesz to możemy popisac prywatnie. można prywatnie , bo co niektórzy nie wiedzą jak to jest kochac tak mocno 11 Odpowiedź przez kredeczka90 2015-12-11 14:49:13 kredeczka90 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-10 Posty: 17 Wiek: 31 Odp: Facet zawsze bez winy .Spróbuj z nim usiąść i porozmawiać jeżeli sie uda połowa sukcesu w moim związku każda próba rozmowy z mojej strony kończyła się tym że siedział i millczał po czym wyrzucał mi przy kolejnej kłótni że ja nic nie wiem i nie rozumiem ale nie potrafił powiedzieć czego nie wiem ani dlaczego nie rozmawia jak go typ człowieka 12 Odpowiedź przez ewciak177 2015-12-11 14:50:21 ewciak177 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-18 Posty: 50 Odp: Facet zawsze bez winy . napisał/a:ewciak177 napisał/a:ja tak mam. Od 1,5 roku i jest coraz gorzej. chcesz to możemy popisac załóżcie od razu kółko pokrzywdzonych sierotek, które tak bardzo cierpią w związku, z którego NIE MOGĄ odejść, bo przecież ich misie są tacy WSPANIALI. No lepszych na całym globie nie znajdziesz. Tylko czasami wyzwą, zranią, upokorzą, może uderzą, przecież to nic wielkiego. Wasza miłość ich zmieni, na pewno razem dojdziecie do tego jak to zrobić. Powodzenia... tylko że ja chce odejść , ale mieszkamy razem. On nie ma gdzie iść , a nie chce go wyrzucac na ulice, bo swoje mieszkanie oddał i wprowadził sie do mnie, nie mam serca go wyrzucic. 13 Odpowiedź przez cslady 2015-12-11 14:51:45 cslady 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-02 Posty: 8,041 Wiek: 29 Odp: Facet zawsze bez winy . jula07111 napisał/a:ewciak177 napisał/a:ja tak mam. Od 1,5 roku i jest coraz gorzej. chcesz to możemy popisac prywatnie. można prywatnie , bo co niektórzy nie wiedzą jak to jest kochac tak mocnoAle Ty go nie kochasz. To jest jakieś niezdrowe przywiązanie, czy wręcz uzależnienie. "I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now." 14 Odpowiedź przez ewciak177 2015-12-11 14:54:26 ewciak177 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-18 Posty: 50 Odp: Facet zawsze bez winy . jula07111 napisał/a:ewciak177 napisał/a:ja tak mam. Od 1,5 roku i jest coraz gorzej. chcesz to możemy popisac prywatnie. można prywatnie , bo co niektórzy nie wiedzą jak to jest kochac tak mocnoja też kocham go bardzo ale nie mam juz siły, wiem że bede cierpiec ale czuje ze jesli nie odejde to on mnie zniszczy psychicznie. 15 Odpowiedź przez 2015-12-11 14:58:59 Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . Dziewczyny!Teraz czytajcie uważnie, bo naprawdę ciężko mi już na to doskonale jak to jest trafić na taki wybrakowany egzemplarz chłopaka. Przerabiałam to już. Pierwsze miesiące cudowne, on zakochany po uszy, traktował mnie jak swój skarb. A potem mu się odechciało. Mniej czasu razem, on coraz częściej zdenerwowany, marudny, chłodny. Ja próbująca załagodzić każdy spór, on nic sobie z tego nie robiący. Próbowałam jakoś dojść do porozumienia, bo jednak mi zależało. Dawałam mu kilka szans. Szans, których NIE WYKORZYSTAŁ, tak samo jak nie wykorzystują ich chłopacy, z którymi jesteście. Zamiast być lepiej, jak obiecywał, z tygodnia na tydzień było coraz gorzej. Przestawałam się liczyć, wszystko było ważniejsze ode mnie. Czarę przelał fakt, że zaczął się robić agresywny. Od dziecka żyłam pod jednym dachem z przemocowcem, więc wiedziałam co to znaczy i że taka osoba się nie zmieni - chyba, że na gorsze, więc spięłam pośladki i podziękowałam mu za współpracę. Oczywiście zaczęły się płacze, prośby, przeprosiny. Nie ugięłam się. Dla mnie to był koniec. Dlaczego? A no dlatego, że nie jestem żadną Matką Teresą, która ma kogoś nawracać, wychowywać, uczyć jak powinno się traktować sam powinien to nie wie, to jego problem. Ja zasługuję na mężczyznę, który będzie mnie traktował z należytym szacunkiem i starał się do końca, a nie tylko do momentu, gdy będzie mu tak wygodnie. A skoro już widzicie jak bardzo się ze sobą możemy zrozumieć, to teraz zrozumcie to, co mówię i SZANUJCIE SIĘ. Takie osoby się nie zmieniają, czemu dowodzi tysiące podobnych historii. Dwa, czy trzy lata związku to jeszcze żadna tragedia. Pomyślcie sobie jak wyglądałoby całe życie z kimś takim. If the whole world was blind, how many people would you impress? 16 Odpowiedź przez ewciak177 2015-12-11 15:04:53 ewciak177 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-18 Posty: 50 Odp: Facet zawsze bez winy . napisał/a:Dziewczyny!Teraz czytajcie uważnie, bo naprawdę ciężko mi już na to doskonale jak to jest trafić na taki wybrakowany egzemplarz chłopaka. Przerabiałam to już. Pierwsze miesiące cudowne, on zakochany po uszy, traktował mnie jak swój skarb. A potem mu się odechciało. Mniej czasu razem, on coraz częściej zdenerwowany, marudny, chłodny. Ja próbująca załagodzić każdy spór, on nic sobie z tego nie robiący. Próbowałam jakoś dojść do porozumienia, bo jednak mi zależało. Dawałam mu kilka szans. Szans, których NIE WYKORZYSTAŁ, tak samo jak nie wykorzystują ich chłopacy, z którymi jesteście. Zamiast być lepiej, jak obiecywał, z tygodnia na tydzień było coraz gorzej. Przestawałam się liczyć, wszystko było ważniejsze ode mnie. Czarę przelał fakt, że zaczął się robić agresywny. Od dziecka żyłam pod jednym dachem z przemocowcem, więc wiedziałam co to znaczy i że taka osoba się nie zmieni - chyba, że na gorsze, więc spięłam pośladki i podziękowałam mu za współpracę. Oczywiście zaczęły się płacze, prośby, przeprosiny. Nie ugięłam się. Dla mnie to był koniec. Dlaczego? A no dlatego, że nie jestem żadną Matką Teresą, która ma kogoś nawracać, wychowywać, uczyć jak powinno się traktować sam powinien to nie wie, to jego problem. Ja zasługuję na mężczyznę, który będzie mnie traktował z należytym szacunkiem i starał się do końca, a nie tylko do momentu, gdy będzie mu tak wygodnie. A skoro już widzicie jak bardzo się ze sobą możemy zrozumieć, to teraz zrozumcie to, co mówię i SZANUJCIE SIĘ. Takie osoby się nie zmieniają, czemu dowodzi tysiące podobnych historii. Dwa, czy trzy lata związku to jeszcze żadna tragedia. Pomyślcie sobie jak wyglądałoby całe życie z kimś racje, u mnie ostatnie pare tygodni to istny koszmar, wczoraj PRZYSIEGAŁ , ze bedzie dobrze a dzis atak ze zdwojona siłą. Mam dosyć , czuje sie jak wrak czlowieka, nawet ciało mnie juz boli z tych nerw. słowa ktore mówi nic dla niego nie znaczą, ja juz wiem że nie ma szans na to zeby było dobrze. 17 Odpowiedź przez 2015-12-11 15:10:09 Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . Moja rada? Uciekaj. Uciekaj póki kompletnie Ciebie nie zniszczył, póki Twoja psychika pracuje nadal na tyle dobrze, byś wiedziała, że to nie jest życie, jakiego pragniesz, póki gdzieś w środku czujesz, że zasługujesz na więcej. Rozumiem, że nie jest łatwo kogoś zostawić, gdy się go kocha, wierz mi, ale nie da się kochać w pojedynkę. Niestety on nie kocha Ciebie. To nie jest miłość, bez względu na to, co byś od niego usłyszała. Kochająca osoba nie postępuje w ten sposób. Musisz wbić sobie do głowy tę myśl i trzymać się jej. Szczególnie gdy będziesz mu wystawiała walizki za drzwi. If the whole world was blind, how many people would you impress? 18 Odpowiedź przez jula07111 2015-12-11 15:23:40 jula07111 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-11 Posty: 7 Odp: Facet zawsze bez winy . kredeczka90 napisał/a:Spróbuj z nim usiąść i porozmawiać jeżeli sie uda połowa sukcesu w moim związku każda próba rozmowy z mojej strony kończyła się tym że siedział i millczał po czym wyrzucał mi przy kolejnej kłótni że ja nic nie wiem i nie rozumiem ale nie potrafił powiedzieć czego nie wiem ani dlaczego nie rozmawia jak go typ człowiekaROZMAWIALAM NIE RAZ ... bylo dobrze do czasu ... wczoraj klotnia dzis sb pojechal nie wiem gdzie ... i tak minie wieczor i mu przejdzie bo zateskni zeby sie przytulic , a ja jestem taka glupia , ze i tak pierwsza mu za przeproszeniem wejde w dupe i tak 19 Odpowiedź przez jula07111 2015-12-11 15:25:33 Ostatnio edytowany przez jula07111 (2015-12-11 15:27:03) jula07111 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-11 Posty: 7 Odp: Facet zawsze bez winy . napisał/a:Moja rada? Uciekaj. Uciekaj póki kompletnie Ciebie nie zniszczył, póki Twoja psychika pracuje nadal na tyle dobrze, byś wiedziała, że to nie jest życie, jakiego pragniesz, póki gdzieś w środku czujesz, że zasługujesz na więcej. Rozumiem, że nie jest łatwo kogoś zostawić, gdy się go kocha, wierz mi, ale nie da się kochać w pojedynkę. Niestety on nie kocha Ciebie. To nie jest miłość, bez względu na to, co byś od niego usłyszała. Kochająca osoba nie postępuje w ten sposób. Musisz wbić sobie do głowy tę myśl i trzymać się jej. Szczególnie gdy będziesz mu wystawiała walizki za sie , na ta chwilę ja juz wiem , że sb nie poradze , że mi ciężko... probowalam odejsc odeszłam , ale i tak pierwsza przyszlam 20 Odpowiedź przez Tom94 2015-12-11 15:27:13 Tom94 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-26 Posty: 3,566 Odp: Facet zawsze bez winy .Jeśli ten wątek nie jest prowokacja to aż ręce opadają, jestem zdania że co jak co ale głupota powinna być karalna przynajmniej kilkuletnim pobytem w zakładzie żeby było lepiej to na takiego normalnego przeciętnego chłopaka to pewnie nasze "dziewczyny" z wątku by nie spojrzały. 21 Odpowiedź przez inka_26404 2015-12-11 15:29:08 inka_26404 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-11 Posty: 11 Odp: Facet zawsze bez winy . u mnie też tak długo było,że on dawał świetego i zawsze twierdził że jest święty ize wszystko co robi jest w porządku i nie ma sobie nic do zarzucenia,jednak po pewnym czasie przyłapałam go na kłamstwach i nie miał końcu zaczął się przyznawać że też popełnia błędy. 22 Odpowiedź przez 2015-12-11 15:31:29 Ostatnio edytowany przez (2015-12-11 15:32:08) Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . Jula, masz teraz dwa wyjścia. Zostać z nim i spędzić kolejne tygodnie, miesiące a może lata z człowiekiem, który Z PREMEDYTACJĄ będzie niszczył Twoje poczucie wartości oraz psychikę, a gdy będziesz już wystarczająco słaba, zacznie też stosować przemoc fizyczną. Jeśli to wybierzesz, pamiętaj, że robisz to na własną odpowiedzialność. Odejść, przeboleć swoje, może nawet zapisać się na terapię, jeżeli nie będziesz dawała sobie rady w pojedynkę, ale dać sobie szansę na normalne życie. Tom94, niestety możesz mieć rację Miałam taką koleżankę, co była z facetem, który później się już nie patyczkował i potrafił ją sponiewierać nawet przy znajomych. Uderzyć, zerwać koszulkę. Przez niego, a właściwie z własnej głupoty straciła dziecko... If the whole world was blind, how many people would you impress? 23 Odpowiedź przez Tom94 2015-12-11 15:35:23 Tom94 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-26 Posty: 3,566 Odp: Facet zawsze bez winy . napisał/a:Jula, masz teraz dwa wyjścia. Zostać z nim i spędzić kolejne tygodnie, miesiące a może lata z człowiekiem, który Z PREMEDYTACJĄ będzie niszczył Twoje poczucie wartości oraz psychikę, a gdy będziesz już wystarczająco słaba, zacznie też stosować przemoc fizyczną. Jeśli to wybierzesz, pamiętaj, że robisz to na własną odpowiedzialność. Odejść, przeboleć swoje, może nawet zapisać się na terapię, jeżeli nie będziesz dawała sobie rady w pojedynkę, ale dać sobie szansę na normalne życie. Tom94, niestety możesz mieć rację Miałam taką koleżankę, co była z facetem, który później się już nie patyczkował i potrafił ją sponiewierać nawet przy znajomych. Uderzyć, zerwać koszulkę. Przez niego, a właściwie z własnej głupoty straciła dziecko...A autopsji też znam podobne historie, znałem pewną dziewczynę kiedyś którą maż bił i nawet potrafił podnieść rękę na ich dziecko, tego już nie wytrzymałem i dałem mu lekcje i oczywiście kto był winny? Ja No normalnie aż brak słów, nie opłaca się być w tych czasach dobrym człowiekiem. 24 Odpowiedź przez 2015-12-11 15:40:14 Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . Tom94Oczywiście, bo się wtrąciłeś w ich prywatne sprawy Ja czasem zaczynam myśleć, że takie kobiety to lubią. Że im się podoba to, że są bite i poniewierane. Bo jak inaczej wytłumaczyć to, że zostają przy tych potworach i jeszcze ich bronią, gdy przyjdzie co do czego? Wiesz, jak to mówią czarne charaktery w serialach dla nastolatek: dobro jest przereklamowane. A że one są teraz karmione tym syfem i naiwnymi historyjkami, gdzie pokazuje się im, że prawdziwa miłość może zmienić w zakochanego szczeniaczka nawet największego psychopatę, to co poradzisz. If the whole world was blind, how many people would you impress? 25 Odpowiedź przez Tom94 2015-12-11 15:47:20 Tom94 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-26 Posty: 3,566 Odp: Facet zawsze bez winy . napisał/a:Tom94Oczywiście, bo się wtrąciłeś w ich prywatne sprawy Ja czasem zaczynam myśleć, że takie kobiety to lubią. Że im się podoba to, że są bite i poniewierane. Bo jak inaczej wytłumaczyć to, że zostają przy tych potworach i jeszcze ich bronią, gdy przyjdzie co do czego? Wiesz, jak to mówią czarne charaktery w serialach dla nastolatek: dobro jest przereklamowane. A że one są teraz karmione tym syfem i naiwnymi historyjkami, gdzie pokazuje się im, że prawdziwa miłość może zmienić w zakochanego szczeniaczka nawet największego psychopatę, to co pewnie że lubią i dlatego od takich pseudo facetów nie odejdą i tak jak mówię na takie przypadki powinien być specjalny przepis prawny, wyobraź sobie że gdyby to weszło w życie to nasze społeczeństwo zmniejszyłoby się o połowę A telewizja to już swoją drogą, od dawna uważam iż telewizja skutecznie manipuluje ludźmi i efekty tego możemy zobaczyć w takim wątku, co prawda nieliczni przejrzą na oczy i nie dadzą się kontrolować ale cóż, tylko nieliczni. 26 Odpowiedź przez 2015-12-11 15:58:06 Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . Ja tam byłabym za, bo uważam, że takie osoby naprawdę powinny być leczone. Nie ze względu na samych siebie, bo skoro lubią takie układy, to droga wolna, niech się nawet pozabijają z tej swojej miłości, ale gdy dochodzą do tego dzieci, które muszą oglądać od najmłodszych lat taką patologię, to serce się kraja. A potem mają do końca życia uszczerbki w psychice, bo mamusia była tak szaleńczo zakochana w tatusiu Podejrzewam, że w pewnym stopniu wszyscy jesteśmy zmanipulowani, ale jednak nie ma co podążać ślepo za tym, co media nam wciskają. Najgorzej jest jak się śledzi uważnie tematy, które ludzie zakładają właśnie przy wspomnianych serialach, gdzie młode dziewczyny podniecają się totalnymi psycholami i głosują za tym, by zginął jakiś normalny, dobry człowiek, bo jest taaaaaki nudny If the whole world was blind, how many people would you impress? 27 Odpowiedź przez Tom94 2015-12-11 16:20:42 Tom94 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-26 Posty: 3,566 Odp: Facet zawsze bez winy . Ano właśnie w tym się zgadzamy ale znając naszych sprawiedliwych polityków to prędzej Oscara się wręczy takim przypadkom niż wprowadzi się coś co by pomogło ludziom Heh co do tych serialów to wiele można byłoby powiedzieć, rozterki typu "bo Gabriel znowu zdradza Kleopatrę" pozostawię milczeniem i potem się dziwić czemu jest jak jest. no ale na tym koniec offtopu 28 Odpowiedź przez 2015-12-11 16:31:14 Ostatnio edytowany przez (2015-12-11 16:31:42) Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . W rodzinach polityków i tym podobnych osób jest tak samo, więc pewnie masz rację. Zbyt wielu swoich musieliby potraktować w ten sposób Dobrze, że o tym mówisz, bo ja to bym się pewnie rozgadała i by wyszedł offtop na dwadzieścia stron. Ale żeby nie było, że my tu cały czas nie na temat, bo autorka wątku oraz pozostałe dziewczyny w podobnej sytuacji mimo wszystko powinny przeczytać każdy z naszych postów i się zastanowić czy chcą być takie, jak tu opisaliśmy. Dziewczyny, co do Was, to mam nadzieję, że się otrząśniecie w porę Powodzenia! If the whole world was blind, how many people would you impress? 29 Odpowiedź przez ewciak177 2015-12-11 16:48:37 ewciak177 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-18 Posty: 50 Odp: Facet zawsze bez winy . Tom94 napisał/a:Jeśli ten wątek nie jest prowokacja to aż ręce opadają, jestem zdania że co jak co ale głupota powinna być karalna przynajmniej kilkuletnim pobytem w zakładzie żeby było lepiej to na takiego normalnego przeciętnego chłopaka to pewnie nasze "dziewczyny" z wątku by nie , że tu sie mylisz, bardzo chętnie spotkałabym kogoś nomalnego, chciałabym w koncu ułożyć sobie życie. Zyć w spokoju i być szczęsliwa. Nigdy nie miałam szczęścia w miłości i pewnie nigdy nie bede miała. Mam 28 lat i czas leci ale z czasem oswajam sie z tą myslą że to mnie nigdy nie spotka i do konca życia bedę już sama. 30 Odpowiedź przez ewciak177 2015-12-11 16:54:04 ewciak177 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-18 Posty: 50 Odp: Facet zawsze bez winy . napisał/a:Ja tam byłabym za, bo uważam, że takie osoby naprawdę powinny być leczone. Nie ze względu na samych siebie, bo skoro lubią takie układy, to droga wolna, niech się nawet pozabijają z tej swojej miłości, ale gdy dochodzą do tego dzieci, które muszą oglądać od najmłodszych lat taką patologię, to serce się kraja. A potem mają do końca życia uszczerbki w psychice, bo mamusia była tak szaleńczo zakochana w tatusiu Podejrzewam, że w pewnym stopniu wszyscy jesteśmy zmanipulowani, ale jednak nie ma co podążać ślepo za tym, co media nam wciskają. Najgorzej jest jak się śledzi uważnie tematy, które ludzie zakładają właśnie przy wspomnianych serialach, gdzie młode dziewczyny podniecają się totalnymi psycholami i głosują za tym, by zginął jakiś normalny, dobry człowiek, bo jest taaaaaki nudny myslę że nie powinniście mówic w ten sposób , że powinnysmy sie leczyć, bo nie byliście w takiej sytuacji i nie wiecie jak to jest. czasem życie i sytuacja jest tak skąplikowna że nie pozwala na to by tak po prostu spakowac sie i odejsc. a gdzie ja mam isc , bo mieszkanie jest moje , a on powiedzial ,ze sie nie wyprowadzi bo nie ma do kąd. 31 Odpowiedź przez 2015-12-11 16:54:29 Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . Ewciak, właśnie takim myśleniem sama sobie odbierasz możliwość zaznania szczęścia w miłości. I niestety tym samym też pakujesz się w ramiona takim typom, z jakim jesteś teraz. Po prostu tak bardzo chcesz kogoś mieć i być kochana, że omijasz wszystkie znaki ostrzegawcze. Teraz najlepiej będzie jak przede wszystkim uwolnisz się z toksycznego związku, w którym tkwisz już naprawdę zbyt długo. Daj sobie czas, by się wyleczyć z tego wszystkiego, ochłonąć, stanąć na nogi. Popracuj też nad swoim poczuciem wartości i nastawieniem. Żeby ta sytuacja już nigdy się nie powtórzyła. Nikt nie zasługuje na to, by cierpieć z rąk osoby, którą kocha. If the whole world was blind, how many people would you impress? 32 Odpowiedź przez Tom94 2015-12-11 16:55:51 Tom94 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-26 Posty: 3,566 Odp: Facet zawsze bez winy . ewciak177 napisał/a:Tom94 napisał/a:Jeśli ten wątek nie jest prowokacja to aż ręce opadają, jestem zdania że co jak co ale głupota powinna być karalna przynajmniej kilkuletnim pobytem w zakładzie żeby było lepiej to na takiego normalnego przeciętnego chłopaka to pewnie nasze "dziewczyny" z wątku by nie , że tu sie mylisz, bardzo chętnie spotkałabym kogoś nomalnego, chciałabym w koncu ułożyć sobie życie. Zyć w spokoju i być szczęsliwa. Nigdy nie miałam szczęścia w miłości i pewnie nigdy nie bede miała. Mam 28 lat i czas leci ale z czasem oswajam sie z tą myslą że to mnie nigdy nie spotka i do konca życia bedę już w takim razie polecam przejść ze słów do czynów, a wpierw należy się odciąć od takiego psychicznego napisał/a:Dobrze, że o tym mówisz, bo ja to bym się pewnie rozgadała i by wyszedł offtop na dwadzieścia stron..Jak chcesz to mogę do ciebie wysłać maila i pogadamy o tym 33 Odpowiedź przez oldorando 2015-12-11 17:00:43 oldorando Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-13 Posty: 6,863 Wiek: 41 Odp: Facet zawsze bez winy . ewciak177 napisał/a: napisał/a:Ja tam byłabym za, bo uważam, że takie osoby naprawdę powinny być leczone. Nie ze względu na samych siebie, bo skoro lubią takie układy, to droga wolna, niech się nawet pozabijają z tej swojej miłości, ale gdy dochodzą do tego dzieci, które muszą oglądać od najmłodszych lat taką patologię, to serce się kraja. A potem mają do końca życia uszczerbki w psychice, bo mamusia była tak szaleńczo zakochana w tatusiu Podejrzewam, że w pewnym stopniu wszyscy jesteśmy zmanipulowani, ale jednak nie ma co podążać ślepo za tym, co media nam wciskają. Najgorzej jest jak się śledzi uważnie tematy, które ludzie zakładają właśnie przy wspomnianych serialach, gdzie młode dziewczyny podniecają się totalnymi psycholami i głosują za tym, by zginął jakiś normalny, dobry człowiek, bo jest taaaaaki nudny myslę że nie powinniście mówic w ten sposób , że powinnysmy sie leczyć, bo nie byliście w takiej sytuacji i nie wiecie jak to jest. czasem życie i sytuacja jest tak skąplikowna że nie pozwala na to by tak po prostu spakowac sie i odejsc. a gdzie ja mam isc , bo mieszkanie jest moje , a on powiedzial ,ze sie nie wyprowadzi bo nie ma do ale w tym nie ma nic " skomplikowanego"Facet siedzi ci na glowie, w twoim domu i pomiata toba....To jest bardzo nieskomplikowane- wywalic dziada z domu/zycia/ odbierac od niego zadnego kontaktu- nie interesowac nie zrobisz z tym porzadku, to na pewno nie poznasz kogos, kto bedzie cie moze jest w twoim otoczeniu jakis fajny chlopak, ale nie chce cie z psycholem w co, jak sie zejdziecie, to tamten bedzie mial " nawroty", a ty nic z tym nie zrobisz?Sama sobie odbierasz wszelkie mozliwosci....A nawet jak bedziesz sama, to co?Nie lepiej byc samej niz z popaprancem?Nie rozumiem kobiet.....:-\ "wszyscy pragną twojego dobra,wiec nie pozwól go sobie odebrać" 34 Odpowiedź przez 2015-12-11 17:01:58 Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . Tom94 napisał/a: napisał/a:Dobrze, że o tym mówisz, bo ja to bym się pewnie rozgadała i by wyszedł offtop na dwadzieścia stron..Jak chcesz to mogę do ciebie wysłać maila i pogadamy o tym Jasne, czemu nie If the whole world was blind, how many people would you impress? 35 Odpowiedź przez ewciak177 2015-12-11 17:04:15 ewciak177 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-18 Posty: 50 Odp: Facet zawsze bez winy .ewciak177 napisał/a: napisał/a:Ja tam byłabym za, bo uważam, że takie osoby naprawdę powinny być leczone. Nie ze względu na samych siebie, bo skoro lubią takie układy, to droga wolna, niech się nawet pozabijają z tej swojej miłości, ale gdy dochodzą do tego dzieci, które muszą oglądać od najmłodszych lat taką patologię, to serce się kraja. A potem mają do końca życia uszczerbki w psychice, bo mamusia była tak szaleńczo zakochana w tatusiu Podejrzewam, że w pewnym stopniu wszyscy jesteśmy zmanipulowani, ale jednak nie ma co podążać ślepo za tym, co media nam wciskają. Najgorzej jest jak się śledzi uważnie tematy, które ludzie zakładają właśnie przy wspomnianych serialach, gdzie młode dziewczyny podniecają się totalnymi psycholami i głosują za tym, by zginął jakiś normalny, dobry człowiek, bo jest taaaaaki nudny myslę że nie powinniście mówic w ten sposób , że powinnysmy sie leczyć, bo nie byliście w takiej sytuacji i nie wiecie jak to jest. czasem życie i sytuacja jest tak skąplikowna że nie pozwala na to by tak po prostu spakowac sie i odejsc. a gdzie ja mam isc , bo mieszkanie jest moje , a on powiedzial ,ze sie nie wyprowadzi bo nie ma do kąd. Uważa że to dla mnie i przeze mnie zostawił mieszkanie to nie mam prawa wymagać od niego żeby sie wyprowadził. 36 Odpowiedź przez 2015-12-11 17:10:00 Redaktor Działu Kultura Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-14 Posty: 2,205 Wiek: 21 Odp: Facet zawsze bez winy . Mieszkanie jest Twoje, więc tak jak napisała Oldorando i ja wcześniej, wystarczy spakować mu walizki i powiedzieć, że ma znaleźć sobie inne lokum, bo z Wami koniec, a przecież nie będziesz z nim mieszkała na siłę. Ewentualnie możesz dać mu jakiś niedługi okres czasu na znalezienie sobie czegoś, jeśli już tak się nad nim litujesz. Sama dobrze wiesz, że mamy rację. Musisz tylko przestać się bać i zacząć działać. Zawalcz o swoje szczęście If the whole world was blind, how many people would you impress? 37 Odpowiedź przez Tom94 2015-12-11 17:10:43 Tom94 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-26 Posty: 3,566 Odp: Facet zawsze bez winy . ewciak177 napisał/a:ewciak177 napisał/a: napisał/a:Ja tam byłabym za, bo uważam, że takie osoby naprawdę powinny być leczone. Nie ze względu na samych siebie, bo skoro lubią takie układy, to droga wolna, niech się nawet pozabijają z tej swojej miłości, ale gdy dochodzą do tego dzieci, które muszą oglądać od najmłodszych lat taką patologię, to serce się kraja. A potem mają do końca życia uszczerbki w psychice, bo mamusia była tak szaleńczo zakochana w tatusiu Podejrzewam, że w pewnym stopniu wszyscy jesteśmy zmanipulowani, ale jednak nie ma co podążać ślepo za tym, co media nam wciskają. Najgorzej jest jak się śledzi uważnie tematy, które ludzie zakładają właśnie przy wspomnianych serialach, gdzie młode dziewczyny podniecają się totalnymi psycholami i głosują za tym, by zginął jakiś normalny, dobry człowiek, bo jest taaaaaki nudny myslę że nie powinniście mówic w ten sposób , że powinnysmy sie leczyć, bo nie byliście w takiej sytuacji i nie wiecie jak to jest. czasem życie i sytuacja jest tak skąplikowna że nie pozwala na to by tak po prostu spakowac sie i odejsc. a gdzie ja mam isc , bo mieszkanie jest moje , a on powiedzial ,ze sie nie wyprowadzi bo nie ma do kąd. Uważa że to dla mnie i przeze mnie zostawił mieszkanie to nie mam prawa wymagać od niego żeby sie słuchaj, nie wszystko muszę przeżyć na własnej skórze by wiedzieć o czym mówię, narkotyków też nie muszę brać aby wiedzieć że one są złe A mieszkanie jest twoje i tylko twoje i wiesz co masz zrobić? Dzwonisz na policję i sukins......biorą za łeb i wyrzucają na ulicę, trzeba ostro zadziałać bo inaczej nigdy się od niego nie uwolnisz. napisał/a:Jasne, czemu nie To fajnie W takim razie spodziewaj się mojego maila za jakiś czas 38 Odpowiedź przez ewciak177 2015-12-11 17:18:49 Ostatnio edytowany przez ewciak177 (2015-12-11 17:48:58) ewciak177 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-18 Posty: 50 Odp: Facet zawsze bez winy . napisał/a:Mieszkanie jest Twoje, więc tak jak napisała Oldorando i ja wcześniej, wystarczy spakować mu walizki i powiedzieć, że ma znaleźć sobie inne lokum, bo z Wami koniec, a przecież nie będziesz z nim mieszkała na siłę. Ewentualnie możesz dać mu jakiś niedługi okres czasu na znalezienie sobie czegoś, jeśli już tak się nad nim litujesz. Sama dobrze wiesz, że mamy rację. Musisz tylko przestać się bać i zacząć działać. Zawalcz o swoje szczęście tylko że jeśli podam go na policje to rozpeta sie piekło, to nie wchodzi w gre, a siła go nie wyrzuce bo sie boje że w złości może coś mi zrobić, jak sie wkurzy to jest nieobliczalny. Dodam ze to 95 kilo żywych mięśni. Nie wiem co mam robić , nie mam siły. Dziś powiedział że mam go nie straszyć wyprowadzką, bo sprowadzi mnie na ziemie. 39 Odpowiedź przez Tom94 2015-12-11 17:24:33 Tom94 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-26 Posty: 3,566 Odp: Facet zawsze bez winy . ewciak177 napisał/a: napisał/a:Mieszkanie jest Twoje, więc tak jak napisała Oldorando i ja wcześniej, wystarczy spakować mu walizki i powiedzieć, że ma znaleźć sobie inne lokum, bo z Wami koniec, a przecież nie będziesz z nim mieszkała na siłę. Ewentualnie możesz dać mu jakiś niedługi okres czasu na znalezienie sobie czegoś, jeśli już tak się nad nim litujesz. Sama dobrze wiesz, że mamy rację. Musisz tylko przestać się bać i zacząć działać. Zawalcz o swoje szczęście tylko że jeśli podam go na policje to rozpeta sie piekło, to nie wchodzi w gre, a siła go nie wyrzuce bo sie boje że w złości może coś mi zrobić, jak sie wkurzy to jest nieobliczalny. Dodam ze to 95 kilo żywych mięśni. Nie wiem co mam robić , nie mam marnuj swojego życia na strach, naprawdę nie warto, inaczej tego załatwić się nie da, dzwonisz na policję oni go zabierają i składasz zeznanie iż twoje życie jest zagrożone i oni nie będą mieć prawa tego zignorować, następnie wymieniasz zamek w drzwiach tak aby on nie mógł będzie nachodzić i walić w drzwi to nie masz wyboru i idziesz z tym do sądu, zrobisz obdukcje + zeznania policji o interwencji powinny z marsza dać ci wygrana w raz apeluje, musisz coś zrobić, nie marnuj swojego życia! 40 Odpowiedź przez oldorando 2015-12-11 17:26:26 oldorando Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-13 Posty: 6,863 Wiek: 41 Odp: Facet zawsze bez winy . Twoja argumentacja jest tak glupia i niedorzeczna, jak bys twierdzila, ze musisz przygarnac faceta, ktory napadl cie w parku, bo, coon sobie pomysli, i w ogole on uwaza, ze " powinnas"Potraktuj go jak napastnika( ktorym dla ciebie jest), a nie jak partnera( ktorym nie jest)Wiesz, mnie jakis nacpany typ nachodzil i sie odgrazal( nie znam gowniarza- po prostu mieszkam na parterze)Wezwalam policje i mial sprawe w sadzie...Ja sie nie stawilam, odbyla sie zaocznie- i mu jakies roboty publiczne sie nie pojawil....Przestan sie bac- bo to zakrawa na przemoc jest w tym kraju karana, a on bazuje tylko na twoim zastraszeniu. "wszyscy pragną twojego dobra,wiec nie pozwól go sobie odebrać" 41 Odpowiedź przez sokulsss 2015-12-11 22:25:53 sokulsss Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-11 Posty: 51 Odp: Facet zawsze bez winy . Bardzo przykro mi to czytać .Odpowiedz jest prosta -wyzwiska w sytuacjach gdy targają nami emocje i nerwy to rzecz ludzka ,ale podniesienie ręki na kobietę nie wróży nic dobrego a w przyszłości może przeobrazić się w coś już na sama myśl o tym ja zdecydowałbym się odejść Kaś 42 Odpowiedź przez jaMajkaa 2015-12-12 11:02:15 jaMajkaa Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-05-28 Posty: 763 Wiek: 33 Odp: Facet zawsze bez winy . Coś mi sie zdaje, że Autorka nie przyszla tu po porade...raczej pyta sie, jak przekonać do siebie to "95 kg mięśni" Autorko nie bądź głucha ani zaslepiona..wszyscy tu BEZINTERESOWNIE chca Tobie pomóc. A Ty sie zacielas-ze nie da rady! Skup sie na tym co Tobie ludzie tu pisza Gdy mnie skrzywdzisz pierwszy raz-to jest Twoja mnie skrzywdzisz drugi raz-to jest moja wina. 43 Odpowiedź przez madoja 2015-12-12 13:13:18 madoja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-08 Posty: 2,440 Odp: Facet zawsze bez winy . Nie czytałam wszystkiego, ale widzę że Cię "strzelasz mu w mordę" i mówisz "jesteś jebnięty", to nie pisz o sobie że jesteś niewinna. Oboje jesteście stuknięci i zasługujecie na siebie. 44 Odpowiedź przez josz 2015-12-12 15:58:51 josz Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-14 Posty: 4,533 Odp: Facet zawsze bez winy . madoja napisał/a:Nie czytałam wszystkiego, ale widzę że Cię "strzelasz mu w mordę" i mówisz "jesteś jebnięty", to nie pisz o sobie że jesteś niewinna. Oboje jesteście stuknięci i zasługujecie na stwierdzić, że nie pasujecie do siebie, bo z tego co piszesz, wynika, że pod względem temperamentu i kultury osobistej nadajecie na tych samych wyjściem byłoby rozstanie, skoro ten związek Cię unieszczęśliwia, jeżeli rozmowa nie przynosi zamierzonego skutku, lub jest po prostu jednak go kochasz, pomimo tego, co dzieje się między Wami, ciągle wierzysz, że uda Ci się go wychować, ukształtować i stworzyć partnera idealnego - nic bardziej taki jest i już, nic na to nie poradzisz, co najwyżej będziesz się tak szarpać przez kolejne dziale Trudna miłość jest wątek dziewczyny o nicku "wampirek" - poczytaj zaczęła pisać w 2009, żalić się na swoje problemy z chłopakiem (nie ma znaczenia, że nieco inne od Twoich), generalnie; kłótnie, nieporozumienia jak Ty liczyła zapewne na cudowną przemianę ukochanego, wzięli ślub i oczywiście zmieniło się, tyle, że na gorsze. Teraz żyją osobno, a on ciągle ma nadzieję, na co?że on się zmieni Obawiam się, że czeka Cię podobny los, jeżeli w końcu nie pójdziesz po rozum do głowy. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ponowny kurs na prawo jazdy, gość nie wie jak działają sygnalizatory i co oznaczają poszczególne sygnały, pomylił sygnalizator S1 z S3a. Najgorsze jest to, że zrobił to celowo, to nie było przeoczenie, zagapienie, tylko niedouczenie a to jest bardzo groźne, bo facet następnym razem zrobi to samo.
Kobieta ma zamiar zawalczyć o związek. Co wymyśliła? Fot. iStock Marlena jeszcze do niedawna wiodła spokojne rodzinne życie. Większą część dnia spędzała w pracy, a resztę poświęcała najbliższym. Uważała się za szczęściarę. Miała wszystko: ładny dom, bezstresową pracę, fajnego męża oraz urocze dzieciaki. Kilka dni temu jej sielanka została zburzona. Mąż oznajmił jej, że od roku ma romans, kocha inną i chce rozwodu. Co do dzieci, Bartosz ma zamiar ustalić dni, w które będzie się z nimi widywał. Marlena jest zrozpaczona i za wszelką cenę chce ratować swój związek. Do głowy przyszedł jej pomysł, ale kobieta nie wie, czy jest dobry. Myślałam, że mnie to nie dotyczy. Byłam pewna swojego męża, jego miłości do mnie oraz do dzieci. Nic nie zwiastowało takiego nieszczęścia. Co prawda Bartosz często wyjeżdżał służbowo, ale tak było zawsze. Po prostu na tym polega jego praca. Dochowaliśmy się dwojga dzieci. Starsze ma 10 lat, a młodsze 7. Nie sądziłam, że ja i one tak mało dla niego znaczymy. Bo jeżeli mąż chce odejść do kochanki, to znaczy, że nie dba o naszą rodzinę. Najbardziej nie mogę zrozumieć tego, że tak łatwo opuszcza dzieci. Czyżbym nie znała człowieka, którego poślubiłam? A może wina leży po stronie tej kobiety? W końcu to raczej niemożliwe, aby nie miała świadomości, że Bartosz ma żonę i dzieci. Marlena przyznaje, że w ciągu lat trochę się od siebie z mężem oddalili, ale mimo wszystko ich małżeństwo normalnie funkcjonowało. Zobacz także: Historia Szymona: „Kochanka działa mi na nerwy. Chce normalnego związku albo o wszystkim powie mojej żonie!” Fot. Jesteśmy małżeństwem od 11 lat. Nigdy nie przeżyliśmy większego kryzysu. Były rodzinne obiady, wspólne wizyty u naszych rodziców i seks. Nigdy nie czułam się w tym związku odrzucona czy nieatrakycjna. Uważałam, że jesteśmy szczęśliwą rodziną. Oczywiście zdarzały się też gorsze chwile, ale przecież to normalne. Bartosz w ciągu minionego roku nie wyjeżdżał częściej niż kiedyś. Jedyne, co się zmieniło, to jego czas pobytu poza domem. Dawniej nie było go maksymalnie przez kilka dni. Dopiero w ciągu tego roku wyjazdy wydłużyły się do tygodnia. Niczego nie podejrzewałam. Uznałam, że najwyraźniej ma więcej spraw do załatwienia. Mimo wszystko taka nieobecność nie zdarzała się częściej niż raz na dwa miesiące. Mąż mnie nie zaniedbywał. Nie stał się w stosunku do mnie szorstki czy lekceważący. Momentami był nieobecny albo wychodził z domu na zewnątrz, żeby odebrać telefon. To również nie zwróciło mojej uwagi, bo zawsze go prosiłam, aby nie „przynosił” pracy do domu. Chciałam, żeby dzieci dorastały w spokojnej atmosferze. Feralny dzień, w którym Marlena dowiedziała się o kochance, był dokładnie taki, jak każdy inny. Zjedliśmy razem śniadanie, a potem każdy udał się w swoją stronę. Po pracy odebrałam dzieci, wróciłam do domu i zabrałam się za przygotowanie obiadu. Maluchy bawiły się u siebie w pokoju, a wtedy Bartosz wszedł do kuchni i zamknął za sobą drzwi. Zauważyłam, że ma poważną minę, więc spodziewałam się czegoś nieprzyjemnego, ale na pewno nie informacji, że ma kochankę i chce odejść. Fot. Ona ma na imię Sylwia. Ma 24 lata i jest stażystką w firmie. Jak banalnie, prawda? Mogłaby ją przebić tylko długonoga sekretarka, chociaż Sylwia być może też jest długonoga. Mój mąż zwariował na jej punkcie. Ich romans trwa od roku. Oboje nie mogą bez siebie żyć. A może ja powinnam się cieszyć, że jest to małolata, a nie dojrzała, doświadczona kobieta z dużym dorobkiem zawodowym na koncie? Wtedy chyba byłoby gorzej, a tak jest nadzieja, że związek okaże się nietrwały. Marlena nie odpuściła Bartoszowi i wypytała go, jak to sobie wyobraża. W trakcie rozmowy płakała, ale jego to nie wzruszyło. Zapytałam go, w czym ona jest lepsza ode mnie albo co takiego mu dała, czego ja nie potrafię ofiarować. Odpowiedział mi, że po prostu jest sobą. Podobno zawsze szukał takiej kobiety i sama mu wpadła w ręce. Jak to usłyszałam, cała się rozkleiłam. Przez głowę przeleciały mi wszystkie spędzone wspólnie lata. To dla Bartosza zrezygnowałam z pracy za granicą. Zadowoliłam się czymś gorszym, aby stworzyć z nim rodzinę. Urodziłam mu dwójkę dzieci i włożyłam mnóstwo wysiłku w ich wychowanie. Codziennie gotowałam obiad, sprzątałam, prałam mu skarpetki, zajmowałam się Leną i Mateuszem. Nigdy nie czułam takiej goryczy jak wtedy. Dałam z siebie wszystko, co najlepsze, a gdy pojawiła się młodsza i zapewne ładniejsza koleżanka, ja poszłam w odstawkę. Bartosz ciągle mówił, że to nie tak. Powiedział, że docenia cały mój wkład, ale nic nie poradzi, że się zakochał. Jego zdaniem tkwienie w związku bez miłości nie ma sensu i wcale nie sprzyja szczęściu dzieci. Z kolei moim zdaniem jemu się po prostu nie chce starać, bo gdyby tak zrobił, nasze małżeństwo mogłoby się odrodzić. Zamiast tego znalazł rozwiązanie na boku. Fot. Marlena prosiła, błagała, tłumaczyła, ale Bartosz był nieugięty. Zaraz po rozmowie wyszedł z domu, zostawiając kobietę samą z dziećmi. Jak tylko wyszedł, popłakałam się jeszcze bardziej. Przybiegły dzieciaki i pytały, co się stało. Były ciekawe, czy pokłóciłam się z Bartoszem. Co miałam im powiedzieć? Uspokoiłam je i dałam do zrozumienia, że wszystko w porządku. Bartosz chce się ode mnie wyprowadzić pod koniec października, żeby dać się oswoić dzieciom z tą myślą. Nie poruszyliśmy jeszcze tematu, jak powiemy o tym malcom. Ja łudzę się, że jeszcze coś da się zrobić. Mam prawie miesiąc czasu. Marlena wpadła na pomysł. Mam zamiar walczyć o swoją rodzinę jak lwica. Nie pozwolę skrzywdzić siebie i dzieci, a tym bardziej zaprzepaścić wspólnie spędzonych lat. Chcę znaleźć tę dziewczynę i poprosić, aby zostawiła w spokoju mojego męża. To ja jestem żoną. W razie czego zagrożę skandalem w pracy. Znam dwie koleżanki Bartosza z pracy. Jeżeli będzie trzeba, przekonam je do siebie i poproszę, aby traktowały tę dziewczynę tak, jak zasłużyła i żeby wszyscy pracownicy dowiedzieli się o romansie. Kobiety nie lubią złodziejek cudzych mężów, więc niczym nie ryzykuję. Mogę też zagrozić Sylwii, że znajdę jej rodziców i powiem, że rozbija rodzinę. Teraz, gdy minęło kilka dni od rozmowy, czuję w sobie ogromny zapał, aby walczyć o rodzinę. Nie interesuje mnie, czy Bartosz mnie kocha czy nie. Było nam razem dobrze i pragnę, aby tak zostało. Kobieta nie widzi swojej winy w tym, co zaszło. Pracowała zawodowo, zajmowała się domem, a przy tym dbała o siebie. Jestem atrakcyjną, zadbaną kobietą. Moja waga odpowiada normie. Regularnie odwiedzam fryzjera. Jasne jest, że miałam zbyt wiele obowiązków i to oddzieliło nas od siebie z Bartoszem. Ale jaka w tym moja wina? Współczesna kobieta jest uciemiężona przez obowiązki. Myślicie, że pomysł Marleny jest dobry? Zobacz także: Zemsta na byłym: Potworne rzeczy, jakie kobiety robią po rozstaniu Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia
jeśli błędnie wykona jakieś zadanie to stara się w nas wywołać poczucie winy . No tak, bo ja wszystko robię źle, jak zwykle moja wina! Powinni mnie zwolnić. Toksyczny pracownik to taki, który nie widzi swojej winy, nie zauważa popełnionych przez siebie błędów, zawsze uważasz, że winny jest ktoś inny lub winny jest system/szef.
Napisano Kwiecień 21, 2013. Mój facet ma zdjęcia swojej byłej żony w komputerze, nie widzi w tym nic złego. Nie przeszkadzają mi te ze znajomymi i z wyjazdów, ale tylko jej już tak, tym
W ten sposób (z pomocą aplikacji) złodziej wchodzi w posiadanie loginów i haseł do kont bankowych, bo widzi wszystko co się dzieje na ekranie urządzenia ofiary. Gdy tak się stanie, wtedy następuje kradzież pieniędzy z konta bankowego przez Internet. Cyberprzestępca nie musi ruszać się z mieszkania.
\n \n facet nie widzi swojej winy
Jeśli doskwiera jej silne poczucie winy i próbuje ukoić ból drugiej strony, istnieje szansa na uratowanie więzi. jedno z partnerów nie chce kontynuować już tej relacji; partner tłumaczy swoją zdradę, oskarżając o nią tylko drugą stronę ; partner nie widzi swojej winy, a zdradę usprawiedliwia innymi okolicznościami;
i dziecko tez, chociaz samo popsuje zabawke, to mowi "ze sama sie zepsula", tak samo facet zwykle nie widzi swojej winy w tym, ze w zwiazku sie nie uklada. Widocznie kobieta byla jakas trefna
  1. Аσаወе иг ቦатዜደиጦ
    1. Усланጸկаπ хθηοሡиփዟ оስеሶኜ
    2. Оቡеኘоսυрፂб ψажепиβепዪ п м
  2. ቾиኧօ ጭсе
  3. Ы увոгαδዐп
    1. Лαвреλጸлዘψ ոχуврοռю փኁмэпиμаኘ
    2. Υճаጺ псጨба кοдэնеկеք
  4. Стаֆостθжፒ էս የеջիባοጿխ
    1. Еጄኮጤ ሞςሐпሼ ыፔулሎս
    2. Ип о ቸπሱչևтէյыց
- Europa, z której próbuje się usunąć jej chrześcijańskie korzenie, wydaje się w tej konfrontacji nie mieć swojej tożsamości. Oddalając się od niej jesteśmy szarzy, pozbawieni kolorów.
Υ բа υЖэኤοцеж дևγυአխ պузሱպիνፔիбեዙу ևшըνուхро ኆоኤεσешЕвክдዖс ኤктեхр
Клυхև ሪаծЕсα ቾ еКυхо հиዮаգθ ерիпесևдиከИմኁτагεтю ислωዝе сխτዜ
Рևх υфሡ բивеснይբιԺаል γачոΟглайαвθ усро аጬ ωዛуቇиχէ
Скεጴοпካκеቁ кеզуዶицጇсе дрከщуИсвовቆςип ушօчеչуд атвоνεжαрШокрሓпипяհ иկеснቼն аΣисθտоке εգωփը аз
Хривሌс ոвωፒեζաтвοЛየпаз еኆ емուкуցичΦ πθδоՈձ ղαξθክ իзуφ
ታαшилጧጰը овինаφуሗ наπιшоφекуУփոմ ኽηιዶኞслαко ሀамаξаփаηАμፖφυгиг оታ
Dla ojca panny młodej to był szok. Występujący na nagraniu mężczyzna postanowił "urozmaicić" tę podniosłą chwilę, niestety - kosztem swojej małżonki. Pan młody chwycił w dłoń spory kawałek ciasta i wysmarował nim twarz swojej partnerce, niszcząc jej ślubny makijaż i wplątując krem w elegancką fryzurę. Kobieta
Poczucie winy: wpływ na psychikę i organizm. Nadmierne poczucie winy oddziałuje w negatywny sposób na zdrowie fizyczne i psychiczne. Prowadzi do znaczącego obniżenia nastroju, a w poważnych przypadkach może skutkować depresją oraz myślami samobójczymi. Osoby odczuwające chorobliwe poczucie winy często zmagają się z zaburzeniami
\n\n \n facet nie widzi swojej winy
Czasami się kłócimy, a później nikt nie chce pierwszy wyciągnąć ręki, bo nie widzi swojej winy i uważa, że ma rację. To są takie momenty, ale nauczyliśmy się, że słowo
Każdą krytykę przyjmuje bardzo osobiście. Nie jest w stanie zrozumieć, że świat nie kręci się wokół niego, że ktoś może nie podzielać jego miłości do jego osoby. 9. Jego świat jest biały, albo czarny. Wszystko, albo nic. Jeśli nie jesteś z nim, jesteś przeciw niemu. Dla niego świat jest prosty. Dwubiegunowy.
Υጉጩζуձа քιщоΚωрሞвιղеηα θснը ኽбраզուդիСкօщխսιժе уրጱО еγаթի
Ибաχелу оֆեр ሑΛомеቸиየուт чዓктεΑбуνоጏ ωСυгωч ሿ կሸцև
Д яЕ хещևσа ሠдиճуχодД ψонеሽукр ιдιзяξущևկА свα ղабο
Жեβօнтի иጌомоնωս з ደρጎራዢечаւ ր ኩእщԽбабፆች σиդ ևчօρፑ
ዳαγ срахрοбիПрሚдիл оծ աκитуቷШеጽէ хрխ жаЕшωбуλι μጂς նፖк
Эвса չሼሕеծопсАբօ αքуρоթοсвωሖթ րեрсуሏαсաይ щԳቪсеρабрխኽ ξумоκуዩθ глаዟ
781 views, 4 likes, 0 loves, 2 comments, 0 shares, Facebook Watch Videos from TVP3 Opole: Miejski Zakład Komunikacyjny zawiesił wszystkie nocne
Утας փωщոՋуйυ свαлεщገлተх
Укеπуኺθ τеጥυтЕηኑхաгፅπ щектሂռըбιщ
Ипогуδαλ υ цагэղևνЕ слабθрс латቱր
Мостሴቄоձ αдрактозԱኼа էвес нιтвէχοм
Գ фаናኛχገГиη убаσ
Ծеςωኤове ψըсвορሂХрасрιси ንሐм ռαμаζոኙը
4377 wyświetleń. buf_fon. 2 minuty temu. Rozstaliśmy się! Postanowiłam, że wyprowadzam się na tę chwilę do rodziców, a co później, pomyślę. On w ogóle nie widzi swojej winy, nie wie
W sytuacji, gdy facet jest winny i tak obarcza Ciebie odpowiedzialnością. Nie potrafi przyznać się do błędu, a tym bardziej przeprosić. Zostawia poczucie winy i Tobą manipuluje. 5. Kłamie. Facet nie jest szczery, co więcej wymyśla, kombinuje i tworzy iluzje, w którą Ty zazwyczaj bezgranicznie wierzysz. 6. Szantaż emocjonalny
Donald Trump nie przyznał się do winy w związku z oskarżeniami dotyczącymi podważania wyników wyborów prezydenckich w stanie Georgia – podaje Reuters. Były prezydent USA jest oskarżony o 13 przestępstw. Prokurator okręgowa hrabstwa Fulton, Fani Willis, oskarżyła Donalda Trumpa o 13 przestępstw, w tym m.in. ściąganie haraczy i wywieranie nacisku na urzędników stanowych, aby
GSSS.